January 2009
6 posts
.
‘kwadratura koła’
uh ah! skakać z radości, zapaść się pod ziemie, leżeć bezstresowo na łóżku, spadać z krzesła którego nie mam, ślizgać się po podłodze, topić się w wannie, bezwładnie wywalić się w tył na materac z poduszkami słuchając ‘pieprze cię miasto’, pić kakao, jeść…śniadanie? wszystko, czyli jak zawsze. czytać napisy na ścianach, naciskać magiczny przycisk-bo...
‘do you know you made me cry do you know you made me die and the thing that gets to me is you’ll never really see and the thing that freaks me out is i’ll always be in doubt… …so take my hands and come with me we will change reality’
lalalalalala
uuu. złe przeczucie.
mamita powiedziała że świadkowie jehowi przyboszą pecha, a ja nawet ulotke od nich dostałam! no ale już poszła z dymem, tak to jest jak rodzina zainwestuje w kominek. taaak, to mega fajne jak coś się pali! jak coś ulega zniszczeniu, czasami nie tylko materia.
‘co będzie, to będzie conocna z sobą walka i leżąc, leżąc leżąc różne myśli ci biegają, to kładą się, to wstają...
.
knucie intryg? taaak!
.
jeśli cały rok ma być taki ,jak pierwszy dzień nowego roku, to będzie cudowny! hih^^
2009
nowy rok nowy rok zajebisty nowy rok!