December 2008
9 posts
she likes rock ‘n’ roll
seventeen.
i nareszcie upragniony, ostatni dzień tego ,jakże beznadziejnego roku 2008!
jejeje wszyscy się cieszą! koniec męczarni, mam nadzieje że 2009 będzie bez niej, z jakąś miłą niespodzianką ale też żeby nie był idealny, bo to nudne!
taak, nie ma to jak wyżalać się z tego ,że się zbytnio wyżaliło!
.
i znowu? powtórka z rozrywki? wróciła, i chyba wróciło, ciężko powiedzieć. dziwne uczucie? tak, jest mega dziwne. nie zdając sobie z tego sprawy-niby to miłe ,ale nie do końca i wiem ,że to będzie się powtarzać. może sama sobie robie krzywde? no tak, mamita mówi mi codziennie że jestem nienormalna. niestety ani z jednym ani z drugim nie umiem sobie poradzić. a ja znowu bo tak już się przyjęło z...
5
‘i send out my wishes you gave me promises why dont you feel the same i’m sad i feel like a little child somebody left there is no rain’
'tak się robi historie'
‘takich to tasakiem trzeba’
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i znowu nudno
przez chwile ciekawie i...
święta...skasuj!
pachnie mi herbatą, herbatą karmelowo-waniliową.
taa…i stało się, doszło do tego ,że sama sobie pakowałam prezent, z czym mi się kojarzą święta? z jedzeniem, o czym myślę kiedy jest 24 grudnia? o jedzeniu, o tym że będzie duuużo jedzenia i o kevinie ,bo rzeczywiście, święta bez kevina to nie święta. w tym roku głośniki wypuszczają z siebie kolędy w wykonaniu para wino, bo jakieś...
shabby
podły humor, dzień wręcz idealny na zawładnięcie światem, zabicie wszystkich i wszystkiego co się rusza łącznie z kursorem migającym na tym pir*dolonym ekranie. bo nie chce rządzić, chce zawładnąć światem. różnica między rządzeniem a władaniem? nie wiem ,nie wiem czy w ogóle istnieje. chce zawładnąć ,cokolwiek to znaczy, zbyt dużo bajek? bez zmian, nadal dziecko.
‘w rudych wyglądałaś...
co?! gówno!
nie masz pomysłu na piosenke? zgłoś się do mnie na pewno coś wymyślę. pełen lans na wsi w baardzo przytulnej tyciej salce. ciepło tam było i latające mandarynki skórki i cukierki no i łajno bo jakby to bez niego!
co?! gówno!
‘…kop mnie jeszcze i tak już nic nie czuje…’
uhgrrr
a: dlaczego?
t: bo ja tak mówie.